Kim jest Heiko Maas - rekonesans badawczy

Heiko Maas, socjaldemokrata, rocznik 1966, zaczynał polityczną karierę w Kraju Saary, pod Oskarem Lafontainem, w 1996 r. W 1998 r. został ministrem ochrony środowiska. Utracił te stanowisko po przegranych przez SPD wyborach w 1999r.  Kontynuował karierę w SPD, chociaż spowolniły ją przegrane wybory w Kraju Saary w 2004 i 2009 r. Wrócił na stanowisko ministerialne po trzeciej klęsce wyborczej w 2012 r., dzięki zawarciu koalicji z CDU. W 2013 r. został ministrem sprawiedliwości w koalicyjnym rządzie Merkel, czyli rozpoczął karierę na szczeblu federalnym.

Polskie reakcje na jego wybór odzwierciedlają dwa opisy sylwetki tego polityka:

polityce – Przeciwnik Polski w Brukseli, zarzucał jej brak praworządności. Współautor restrykcyjnych przepisów przeciwko mowie nienawiści, zmuszających do autocenzury.  Niemiecka prokuratura zarzucała mu naciski na prokuratora generalnego Rangego w celu politycznym. Miał być uwikłany w aranżowanie wysoko opłacanych spotkań niemieckich polityków z przedstawicielami biznesu. Zwolennik szerokiego napływu imigrantów, używający w tej sprawie najbardziej prymitywnych metod propagandy.

W ocenie „Wyborczej” (Barosz Wieliński, 8.03.2018) jego zaangażowanie w spór w władzami polskimi o przestrzeganie praworządności jest plusem, pozytywnie odróżniającym go od innych, powściągliwych w wypowiedziach niemieckich polityków. Jego spór z prokuraturą dotyczył naruszenia przez nią wolności prasy. Ustawa przeciwko mowie nienawiści „krytykowana jest jako naruszająca wolność słowa”.

Zarzuty nadużyć finansowych pojawiają się w Internecie ze strony rosyjskiej (http://www.anonymousnews.ru/2016/05/22/legal-illegal-scheissegal-die-kriminelle-vergangenheit-von-bundesjustizminister-heiko-maas/). Fake news? Wymagałoby sprawdzenia, ale źródło jest podejrzane, szczególnie, że po wprowadzeniu nowych przepisów przeciwko mowie nienawiści Anonymous miał przenieść się do rosyjskiej sieci VKontakte (https://www.unzensuriert.at/con­tent/0019981-Zensur-bei-Facebook-Anonymous-weicht-auf-Russland-aus). Wprowadzone regulacje godziły (pytanie, czy na dłuższą metę skutecznie) w rosyjskie agresywne działania w Internecie, oparte na fake newsach (http://time.com/4889471/germany-election-russia-fake-news-angela-merkel/).

Podobnie o zachowaniach dość odbiegających od głoszonych standardów, gdy przynosiły mu korzyści materialne https://www.tichyseinblick.de/daili-es-sentials/das-faengt-ja-gut-an-heiko-maas-als-aussenminister/, ale nie są to bardzo wiarygodne źródła.

Krytycznie oceniano sprzeciw Maasa przeciwko gromadzeniu danych, które to stanowisko musiał zmienić pod wpływem zamachu w Berlinie, na Jarmark Bożonarodzeniowy. Towarzyszyła temu jednak atmosfera oskarżenia o zaniedbania niemieckich służb, powolność i biurokratyczność działania. Maas zmienił także wtedy stanowisko co do konieczności zdecydowanych działań przeciwko islamskim radykałom, w tym zamykania niektórych meczetów. Wkrótce jednak, w pierwszą rocznicę zamachu, przepraszał ofiary zamachu, że zbyt mało dla nich władze uczyniły (http://www.t-online.de/nachrichten/deutschland/id_82926010/terror-am-breitscheidplatz-heiko-maas-entschul­digt-sich-bei-betroffenen.html). Wyraźnie nie potrafił się odnaleźć między swoim poparciem dla otwartej polityki imigracyjnej a związanymi z nią problemami.

Niewątpliwie utrudniać będzie prowadzenie  przez niego rozmów dyplomatycznych jego wewnątrzpolityczne zaangażowanie. Jego wypowiedzi budziły nie tylko wrogość w obozie władzy w Polsce, ale stał się także ucieleśnieniem wroga dla niemieckiej prawicy (na prawo od AfD, z tą partią włącznie). Sam ten obraz kreował, zarówno wydając "Aufstehen statt Wegducken - Eine Strategie gegen Rechts", jak i niezliczonymi tweetami w tym duchu (https://www.stern.de/politik/deutschland/heiko-maas--ein-bundesaussenminister-gegen-die-rechten-der-welt-7893738.html).

Niewiele wiadomo o jego pomysłach na politykę zagraniczną. Jego pierwsza deklaracja miała charakter całkowicie ogólnikowy: Niemcy będą nadal odgrywać konstruktywną rolę, będą godnym zaufania partnerem, zintensyfikują starania o pokój (http://www.huffingtonpost.de/entry/heiko-maas-erklart-was-er-als-aussenminister-vorhat_de_5aa2e3dae4b086698a9db051). W artykule w „Die Zeit” (9.03.2018) wspomina się o jego nielicznych wypowiedziach: o poparciu dla otwartych granic w UE i dla rokowań pokojowych z Syrią. Niewątpliwie Maas dysponuje obyciem europejskim, co wynika już z regularnych kontaktów jako minister sprawiedliwości w instytucjach unijnych.

Krytycznie wypowiadał się wobec represji władz tureckich wobec dziennikarzy i polityce wobec Turcji. Ponieważ skonfrontowany zostanie na stanowisku ministra spraw zagranicznych z problemem polityki USA, jego wcześniejsze tweety i wypowiedzi będą mu w tym równie mało pomocne jak bardziej znane tweety Trumpna. Oskarżenia za postawę po eskalacji przemocy w Charlottesville (https://www.merkur.de/politik/justizminister-mit-heftiger-kritik-rechte-gewalt-in-charlottesville-maas-greift-trump-an-zr-8595060.html), USA za prezydentury Trumpa utraciły rolę wiodącego narodu (https://www.wallstreet-online.de/nachricht/10041284-maas-trump-usa-rolle-fuehrungsnation-verloren), nikt bardziej nie przyczynia się do wzrostu antyamerykanizmu niż amerykański prezydent (https://www.welt.de/politik/deutschland/article167818972/Keiner-foerdert-Anti-Amerikanismus-so-stark-wie-Donald-Trump.html). Tę listę można by długo kontynuować.

Nie oznacza to sympatii do Rosji, ale raczej obraz świata, w którym Putin, Erdogan, Trump i AfD są sobie dość bliskie.

Co do reszty pewne jest jedynie, że najważniejsze decyzje w zakresie polityki zagranicznej nadal zachowa kanclerz Angela Merkel.

 

11 marca 2018