Niemcy-USA: cicha wojna o rosyjski gaz czy populistyczna gra słów?

- Rozgrywka o rynek gazowy jest bardzo brutalna, a jak wskazywali niektórzy niemieccy politycy, kupując rosyjski gaz finansujemy rosyjskie zbrojenia - mówił w audycji "Świat w powiększeniu" w Polskim Radiu 24, prof. Piotr Madejczyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN, komentując ostatnio napięte relacje Stanów Zjednoczonych z Niemcami. 

 

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump, podczas odbywającego się szczytu NATO w Brukseli, zachęca kraje sojusznicze do podniesienia wydatków na obronność do 4 procent PKB. To dwukrotność poziomu wydatków, do którego kraje członkowskie zobowiązały się w 2014, podczas szczytu w walijskim Newport. Poziom 2 procent PKB przeznaczany na zbrojenia ma zostać osiągnięty w 2024 roku. W tej chwili warunek ten spełnia pięć państw: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Grecja, Estonia i Łotwa. Jeszcze przed rozpoczęciem szczytu, Donald Trump ostro skrytykował Niemcy za robienie interesów z Rosją. Mówił, że zamiast płacić za drogi gaz, władze w Berlinie powinny przeznaczać więcej na obronność. 

Prof. Piotr Madajczyk zwrócił uwagę, że wypowiedź prezydenta USA wpisuje się w pewną retorykę polityczną. - Wypowiedź dotycząca Rosji i gazu wskazuje na ważny element relacji niemiecko-amerykańskich. Chodzi o to, jaką istotną część będzie stanowił gaz sprowadzany z Rosji, a jaką gaz łupkowy ze Stanów Zjednoczonych – mówił naukowiec. - Druga sprawa, to eksponowanie pewnego przekazu w kierunku amerykańskiego wyborcy. Ma pokazać, że prezydent jest twardy i nie pozwoli siebie oszukiwać. Ważne jest też eksponowanie, że to nie są problemy amerykańskie, tylko sojusznicy tak się zachowują – dodał.

Donald Trump na Twitterze zaapelował do krajów sojuszniczych, by poziom 2 procent PKB osiągnęły "natychmiast'. 

- Prezydent USA uważa, że dwa procent to deklaracja, ale według większości niemieckich polityków, to kierunek do osiągnięcia, czyli docelowe zwiększenie wydatków – tłumaczył profesor PAN. – Problem bierze się nie tylko z dyskusji toczonej przez polityków, ale z kultury politycznej Niemiec, bardzo mocno osadzonej w wartościach i doświadczeniu historycznym – dodał.

Osiągnięcie poziomu 2 procent PKB spowodowałoby w Niemczech silny wzrost obecnych wydatków na obronność. Prof. Piotr Madajczyk zauważył, że w chwili obecnej to mało realna wizja. - Wydaje się mało realistyczna, ponieważ w społeczeństwie niemieckim jest bardzo silny opór przeciw temu. Większość Niemców uważa, że obecny poziom wydatków jest wystarczający i nie ma zagrożeń, które by do tego skłaniały – dodał Gość PR24.

Więcej w całej audycji.

Audycję prowadził Paweł Lekki.

 

 

https://www.polskieradio.pl/130/4428/Artykul/2166580,NiemcyUSA-cicha-wojna-o-rosyjski-gaz-czy-populistyczna-gra-slow

 

16 lipca 2018